W butach Venezia łamały się obcasy. Odpowiedź sklepu? "Klientka nie umie chodzić"

Magda Kłodecka
09.02.2016 20:00
A A A
Wysokie obcasy

Wysokie obcasy (Fot. shutterstock)

Bo klientka nie umie chodzić - uważa biegły ze sklepu. A może to buty były źle zrobione - jak sądzi niezależny biegły?


Reklamacje butów to najczęstszy problem, z jakim klienci zgłaszają się do organizacji konsumenckich.

Pierwszy złamany obcas

Pani Iwona za 379 zł kupiła botki w sklepie firmowym Venezia w galerii handlowej w Bydgoszczy w 2014 roku. Od tego czasu wciąż ma z nimi kłopoty. Od razu przy pierwszym założeniu ułamał się prawy obcas. Klientka złożyła reklamację. Zażądała wymiany butów na nowe. A jeśli nie, może być zwrot pieniędzy. Sklep jednak wiedział lepiej jak załatwić reklamację i zdecydował, że buty naprawi. Tak też zrobił.

Drugi złamany obcas

Buty nie były często noszone. Niestety na początku kolejnego sezonu znowu złamał się obcas. Dla odmiany lewy. - To było podczas ważnej uroczystości. Proszę sobie wyobrazić, jak się czułam, biorąc w niej udział w butach ze złamanym obcasem - mówi pani Iwona.

Kolejna reklamacja i kolejny raz załatwiona niezgodnie z żądaniem klientki. Pani Iwona napisała więc, że chce odstąpić od umowy i odzyskać wydane na bubel pieniądze. Venezia wolała jednak botki naprawić. Po raz kolejny. Ponieważ klientka nie chciała się z firmą handryczyć, do sklepu miała daleko, odebrała buty z przyczepionym obcasem.

Trzeci złamany obcas

Przy pierwszym założeniu w kolejnym sezonie obcas znowu się złamał. I znowu prawy, jak za pierwszym razem. Czyli gdyby pani Iwona wzuła je ponownie, jest wielce prawdopodobne, że znowu złamałby się lewy.

Reklamacja trafiła do bydgoskiego sklepu Venezia, ale sprzedawca już miał gotową i przetestowaną odpowiedź - tylko naprawa. Ponieważ klientka cały czas odłamywała - zdaniem sklepu - obcasy, firma powołała rzeczoznawcę.

- W opinii biegły napisał, że nie umiem chodzić i stąd te ciągłe kłopoty - relacjonuje pani Iwona. - A przecież umiem, bo ciągle chodzę na obcasach. Po tym jak obcasy łamały się trzy razy, nie chcę już butów z Venezii. Nie chcę wymieniać na nową parę, nie chcę obniżki ceny o połowę. A oni uparcie, że tylko naprawa.

Klientka nie umie chodzić

Zadzwoniliśmy do sklepu Venezia w bydgoskiej galerii Focus. Tam dowiedzieliśmy się tylko, że informacje są tajne, a pracownicy nic nie mogą powiedzieć. Z kolei dział reklamacji firmy Venezia (który sam oddzwonił po prośbie o pisemne uzasadnienie odmowy udzielenia informacji) zarzekał się, że wszystko jest zgodnie z przepisami:

- Została przeprowadzona ekspertyza przez niezależnego rzeczoznawcę, który potwierdził, że to nie wada butów spowodowała ułamanie obcasów - argumentuje Magdalena Peszuk-Tyl, specjalistka do spraw reklamacji w Venezii. - Poza tym, poprzednie przepisy nie ustalały, ile razy buty można naprawiać.

Jednak jak wyjaśnia Federacja Konsumentów, poprzednie przepisy (obowiązujące dla zakupów sprzed 25 grudnia 2014) ustalały, że "Sprzedawca nie powinien sam zadecydować, że zamiast wymiany towaru na nowy naprawi go bez naszej zgody". Dodatkowo przepisy mówią, że klient może się domagać zwrotu pieniędzy, gdy "naprawa albo wymiana naraża kupującego na znaczne niedogodności".

Trzykrotne złamanie obcasów w jednej parze butów i konieczność jeżdżenia z reklamacjami po kilkadziesiąt kilometrów to bardzo znaczna niedogodność.

Sklep zmienił front

Pani Iwona poprosiła o ocenę rzeczoznawcę z listy bydgoskiej Inspekcji Handlowej. Ten zaś stwierdził, że tam gdzie oderwał się obcas, wyraźnie widać błąd technologiczny, że źle zamontowano śruby i że "towar pozostaje wadliwy". Oprócz tego: wady są nieusuwalne, a buty straciły 100 proc. wartości estetycznej. "Odpowiedzialność za wadę ponosi producent/sprzedawca" - uznała biegła Katarzyna Wegner. A klient ma prawo odstąpić od umowy.

Dział reklamacji Venezii obiecał nam, że rozpatrzy sprawę jeszcze raz. Trochę nad tym rozmyślał, aż wreszcie odezwał się do klientki. Venezia reklamację uznała, chce oddać pieniądze w najwygodniejszy dla klientki sposób. Zwróci też pani Iwonie koszt opinii rzeczoznawcy.



Polecamy:

Buty Bata za 300 złotych rozpadły się po pół roku



Jeden włos i wielkie nieszczęście. To może przydarzyć się każdemu!



Lekarze wyjęli z ucha 12-latki ponad tysiąc mrówek


Zobacz więcej na temat:

Zobacz także

Polecamy