PiS obsadza państwowe stanowiska. Dostali je także krewni i współpracownicy polityków

Anita Karwowska
28.01.2016 17:56
A A A
Jarosław Kaczyński - lipiec 2015

Jarosław Kaczyński - lipiec 2015 (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Bliscy polityków PiS i osób związanych z partią Jarosława Kaczyńskiego obsadzają ważne państwowe urzędy. Ludzie PiS oprócz stanowisk dostaną podwyżki. Dyrektorzy w urzędach będą zarabiać ponad 20 tys. zł!
Wśród dotychczasowych nominacji nowej władzy na ważne państwowe stanowiska, nie brakuje krewnych i współpracowników polityków PiS i osób związanych z tym środowiskiem. W Łodzi z dnia na dzień stanowisko Urzędu Kontroli Skarbowej straciła po 10 latach pracy dotychczasowa dyrektorka, by ustąpić miejsca Tomaszowi Waszczykowskiemu, bratu ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego. Nowy dyrektor jest ekonomistą, wcześniej był w tym samym urzędzie naczelnikiem wydziału kontroli skarbowej.

Przewodniczącym Rady Nadzorczej Agencji Mienia Wojskowego został 25-letni Paweł Kurtyka, syna Janusza Kurtyki, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Agencja podlega Ministerstwu Obrony Narodowej, odpowiada za gospodarowanie należącym do skarbu państwa mieniem wojskowym. Odkąd powstała w 1996 r. przekazała na modernizację sił zbrojnych i służb bezpieczeństwa publicznego ponad 1,5 mld zł. WAM zarządzała 26 tys. kwater i 10 tys. lokali w wojskowych internatach, wypłacała też świadczenia mieszkaniowe.

Poprzedni szef rady nadzorczej Mateusz Gorzowski był zastępcą dyrektora departamentu prawnego w MON. Kurtyka nie ma doświadczenia w resorcie, znany był głównie z działalności propagującej najnowszą historię. Założył Stowarzyszenie Studenci dla Rzeczpospolitej, którego celem jest poszerzanie wśród młodych wiedzy polityczno-historycznej.

Kolejną okazją, by znaleźć pracę dla działaczy PiS będzie nowa ustawa o służbie cywilnej. Zakłada ona m.in., że wyższe stanowiska będą obsadzane w drodze powołania - a nie jak dotychczas - konkursu.

Ustawa zwalnia wszystkich zatrudnionych w administracji państwowej dyrektorów (1,6 tys. osób), którzy kierują departamentami i wydziałami m.in. w ministerstwach, urzędach skarbowych, nadzorze budowlanym czy urzędach wojewódzkich. Wypowiedzenia dostaną też kobiety w ciąży czy osoby w wieku przedemerytalnym. Zwalniani dostaną odprawy, mogą też dostać propozycję pracy na nowym stanowisku, z nowymi warunkami płacy.

W praktyce oznacza to weryfikację i pozbycie się niewygodnych dla rządu dyrektorów i zrobienie miejsca dla nowych ludzi. Z nominacjami przyjdą też podwyżki - jak podał "Dziennik Gazeta Prawna" - dyrektorzy będą zarabiać, wraz z trzynastą pensją, ponad 20 tys. zł miesięcznie.

Obecnie średnie wynagrodzenie osób zajmujących wyższe stanowiska w służbie cywilnej wynosi 13 tys. zł brutto.

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także